Metamorfoza czyli PRZED I PO.

Wczoraj się wszyscy pośmialiśmy z biednego kotka (co, jesli by mnie kto pytał, jest niewątpliwą przewagą posiadania kota nad posiadaniem dziecka – wrzucanie kompromitujących zdjęć tego drugiego do internetów, może kiedyś źle się skończyć). To dziś pora na olśniewający efekt końcowy rodem z działu „Metamorfozy” magazynu dla kobiet.
I jak myślicie? Warto było pocierpieć? Mam na myśli oczywiście nasze cierpienia! Wiadomo, że uszczerbek na kociej dumie jest nie do wynagrodzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s