O mnie

Hej, jestem Basia!

Postanowiłam założyć tego bloga żeby dzielić się okruchami naszego życia w kolorze multikulti. Chciałabym pokazać, że ludzie mogą się dobrać jak w korcu maku niezależnie od tego skąd do tego korca wpadli, ale zależnie od tego, co mają w głowach. Mam nadzieję, że zobaczycie tu, że związek z facetem z importu nie zawsze oznacza głębokie różnice kulturowe, problemy, zgniłe kompromisy i dramaty (nie wspominając o byciu poniewieraną, bitą, przykutą do kaloryfera i o czym tam jeszcze niektórzy lubią fantazjować), a właściwie nie musi się bardzo różnić od związku z rodakiem. Ale też liczę, że zainspiruję osoby stawiające pierwsze kroki w takiej relacji do refleksji odnośnie tego na co zwrócić uwagę i uważać, czego się wystrzegać oraz jak zadbać o swoje bezpieczeństwo. Ale najbardziej to chciałabym przekazać, że nie warto kierować się stereotypami i uprzedzeniami. Bo ile pochodzenie, wychowanie i tło kulturowe są ważne, o tyle to co człowiek sobą reprezentuje, jego sposób myślenia, zasady, którymi się kieruje i wartości, które wyznaje są dużo ważniejsze.