Sci-fi pracowo telefoniczne dla wytrwałych

Nie chcę, ani też nie za bardzo mogę, pisać o tym, na czym polega moja praca, niemniej poziom absurdu jaki dziś osiągnęłam, sprawił, że wymiękłam.
Spróbujmy odrobiny fantastyki.
Wyobraźmy sobie, że w pracy zajmuję się… telefonami. I że jest sobie wielki Magazyn, który dysponuje absolutnie każdym modelem telefonu, który kiedykolwiek stworzono: wszystkie marki, modele, wersje kolorystyczne, wersje pamięci – wszystko. Do tego w tym telefonowym świecie nikt poza pracownikami magazynu nie dysponuje katalogiem wszystkich telefonów. A można odnieść wrażenie, że ci ostatni średnio umieją się nim posługiwać.
Tyle tytułem wstępu.
Jakiś czas temu zamówiłam telefony. Jak wiemy, nie ma katalogu – o czym wszyscy którzy zajmują się telefonami doskonale widzą – dlatego zamawianie wcale nie jest proste. Robi się to poprzez poproszenie o WSZYSTKIE telefony, które spełniają jakieś tam warunki: mają odpowiedni kolor, ekran, system operacyjny, producenta itd. Tak też zrobiłam i po dłuższym czasie dostałam paczkę telefonów. W tym momencie moją rolą jest sprawdzenie, czy dostałam właściwe telefony: dokładnie te, których się spodziewałam.
Nawiasem mówiąc moja praca we Wszechświecie Telefonowym nie ma za bardzo sensu.
Poprawka: w normalnym świecie moja praca chyba też nie ma za wiele sensu. Fizykom niech będą dzięki za teorię strun i równoległe wszechświatów: przynajmniej w jednym z nich – Wszechświecie Korporacyjnym – moja praca jest aż przesiąknięta sensem.

No więc biorę ja te telefony i oglądam je na różne sposoby – z racji tego, że nie wiem i nie mogę wiedzieć, co dokładnie zamówiłam, nie mogę sprawdzić z całą pewnością, czy dostałam wszystkie. Mogę jednak do pewnego stopnia sprawdzić, czy to co dostałam zgadza się z moimi kryteriami. Nadążacie? Jeśli nie to w ogóle się nie przejmujcie, moja praca jest taka skomplikowana.
Ale do adremu.
W końcu zauważam, że brakuje koloru czerwonego. Wydaje mi się to dziwne, w końcu wiem całkiem sporo o telefonach (i jeszcze więcej o pracownikach Magazynu z Telefonami) i po prostu wiem, że powinien być jakiś czerwony. No to sięgam do katalogu produktów firmy X (tak, takim katalogiem dysponuję, w tym pełnym logiki świecie). No i proszę: jest kilka czerwonych modeli firmy X, które powinnam była dostać.
W tym momencie następuje następująca wymiana maili:
Drogi magazynie telefonów,
Nie dostarczyliście wszystkiego, co powinniście byli dostarczyć na przykład brakuje czerwonych telefonów firmy X.
Ja
__________________________________
Droga Ty,
Podaj nam proszę pełną listę telefonów których nie masz.
Magazyn telefonów.
__________________________________
Drogi magazynie telefonów,
Nie mogę podać Wam telefonów, których nie mam, gdyż…. nie mam ich.
Ja
***********************************************
Czytałam, że poczucie, że to co się robi ma sens ma wpływ na satysfakcję z życia.

Jedna myśl w temacie “Sci-fi pracowo telefoniczne dla wytrwałych

  1. A.I. 13 lipca 2020 / 15:14

    Zaintrygowałaś mnie. Brzmi trochę jak bycie bazodanowcem.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s