"Czując. Rozmowy o emocjach" vol. 2

Naprawdę polecam książkę „Czując. Rozmowy o emocjach” Agnieszki Jucewicz. Patrzcie jakie perełki można tam znaleźć:

„- Lęk często jest maskowany agresją?
– Często, ale ostrzegam, że prowadzi pani naszą rozmowę w stronę polityki. (…) Gniew organizuje człowieka. To po pierwsze. Po drugie, łatwiej jest powiedzieć sobie na przykład: „Jestem patriotą, a moja złość jest uzasadniona, bo inni nas poniżają, zagrażają nam”, niż powiedzieć sobie: „Boję się” albo „Czuję się niepewnie”. Wyobraźmy to sobie przestrzennie: pod spodem jest lęk, niepewność, poczucie gorszości, na wierzchu jest przekonanie „jestem silny, dobry, szlachetny”, a na zewnątrz znajdują się ci źli, których trzeba pokonać. Tak na przykład może się kształtować postawa nacjonalistyczna albo teza, że walka o „dobrą Polskę” polega na atakowaniu innych. Pod tą postawą wyższościową („Polska jest nadzwyczajna”) kryć się może osobista nieuświadomiona słabość. (…)
Źródeł agresji może być wiele. Nastolatek często wchodzi w rywalizację ze swoim ojcem. Jeśli nie jest to konstruktywnie rozwiązane, łatwo o przekierowanie gniewu z ojca, którego – świadomie lub nieświadomie – ten młody człowiek sie boi, na kogoś innego, na przykład kogoś o innym kolorze skóry, innej orientacji seksualnej, czy innym wyznaniu. Ale wszystko to w przekonaniu, że jest się bohaterskim patriotą, a przynajmniej dzielnym obrońcą honoru jakiejś drużyny piłkarskiej. (…) Przyjaźnię się z Syryjczykiem, który od trzydziestu lat mieszka w Polsce. I on, przemiły człowiek, wykładowca na jednej z wyższych uczelni, mówił mi, że w pewnym mieście w Polsce w czasie spotkania z mieszkańcami wstała starsza pani i powiedziała: „Przez takich jak pan musiałam zmienić zamek w drzwiach, bo wy mordujecie, gwałcicie, rabujecie!”. On ją zapytał: „Skąd pani to wie?”, ona na to: „Ksiądz na kazaniu powiedział”. „A ilu mieszka w pani mieście Syryjczyków?” – zapytał ją, no i okazało się, że nie ma ani jednego. Z takimi lękami ludzie rzadko trafiają do terapeuty. Raczej będą zwolennikami partii, która najpierw wskazuje, że „jest się czego i kogo bać”, więc wzbudza lęk albo go wzmacnia, a potem mówi: „Przyłącz się do nas, my cię ochronimy”.
– Dlaczego ten lęk jest tak łatwo wzbudzić?
– Bo lęk przed innym jest lękiem pierwotnym, czymś ewolucyjnie ugruntowanym. Inny to zagrożenie, a kogoś takiego jak ja nie będę się obawiał. Wzmacnianie tego lęku i używanie go do walki politycznej wydaje mi się czymś etycznie niegodziwym i emocjonalnie głęboko szkodliwym.”.

Jedna myśl w temacie “"Czując. Rozmowy o emocjach" vol. 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s